Smakowite Historie – blog kulinarny

Cześć, nazywam się Magda.

Jestem dziennikarką, podróżniczką, autorką książek i przewodników. Po wielu latach pracy w mediach i dużych koncernach wydawniczych zajęłam się własnymi projektami. Od prawie dekady prowadzę blogi, serwisy internetowe i magazyny tematyczne. Wśród nich popularnego bloga o rodzinnych podróżach dzieckowdrodze.com czy magazyn turystyczny Read&Fly Magazine. Więcej o mojej drodze zawodowej przeczytasz w Wikipedii.

Szukam inspiracji
i zdobywam wiedzę podczas podróży i na kulinarnych wyjazdach studyjnych. Razem
z mężem, Sergiuszem, prowadzimy biuro The Blue Mermaid Travel,
w którym organizujemy wyprawy kulinarne.

Sergiusz pasjonuje się historią, a także jest znawcą dziejów i produkcji wina oraz whisky. Na blogu Smakowite Historie dzieli się swoją wiedzą na ten temat.

Sergiusz Pinkwart blog kulinarny smakowite historie

Piszemy razem książki, bierzemy udział w Międzynarodowych Targach Turystycznych i Targach Książki, jeździmy na spotkania autorskie, pokazy slajdów i prelekcje. Występujemy jako komentatorzy w radiu i TV, a także jurorzy w konkursach i plebiscytach turystycznych i regionalnych.

Pomysł na blog kulinarny Smakowite Historie narodził się na emigracji. Zatęskniłam za smakami dzieciństwa, tradycyjną, polską kuchnią. I wtedy sięgnęłam po znaleziony podczas przeprowadzki zeszyt z przepisami mojej babci. W recepturach, których nie można znaleźć w internecie, odkrywam smaki, które pamiętam z dzieciństwa. Podczas moich podróży zaczęłam zbierać od miejscowych gospodyń i kucharzy przepisy na pyszne potrawy regionalne z całego świata. Każda z nich ma swoją historię, sięgającą nawet wiele wieków wstecz. To fascynujące opowieści, często wiążące się z wielką miłością, albo okropną wpadką.

Magdalena Pinkwart blog kulinarny Smakowite Historie

Blog kulinarny Smakowite Historie to więc nie tylko gotowanie, ale także szukanie inspirujących opowieści, kulinarnych zagadek, ciekawostek i tajemnic. Kiedy znamy już historię dania, zupełnie inaczej nam ono smakuje. I mamy świetną anegdotę, którą możemy podzielić się przy stole.